18 maj 2014

Puchar Trenerów 2014

Napisane przez

Pierwsze regaty w sezonie czyli regaty o Puchar Trenera 2014 już za nami. Tegoroczne zmagania były już drugą edycją regat o przechodni puchar w klasie Cadet. Dodatkowo w tym roku impreza wzbogaciła się o kolejne klasy czyli Optymist oraz OK-dinghy.

W klasie Cadet startowało siedem załóg i udało się rozegrać 13 wyścigów. Dorota i Michasia wygrały zdecydowaną większość wyścigów i tym samym wpisały się na zaszczytną listę zdobywców Pucharu Trenera. Nie chcę zapeszać ale rok temu ten kto wygrał Puchar Trenera wygrał też Mistrzostwa Polski, mam nadzieję że w tym roku nie będzie odstępstwa od tej reguły i że za kilka miesięcy będziemy świętować złoty medal na OOM w kategorii dziewcząt!
Drugie miejsce zajął Eryk z Pawłem. Jako jedyna załoga podczas dnia pierwszego nie zaliczyli "gleby". Były to pierwsze regaty dla Pawła i miejmy nadzieję że zapoczątkują intensywną, żeglarską karierę na pokładzie czarodziejskiej zielonki.
Trzecie miejsce zdobyła Julka z Amelką, czwarte miejsce zajął Mateusz który w pierwszym dniu startował ze swoja nową załogantką Julką i radzili sobie naprawdę dobrze, a podczas drugiego dnia na pozycji załoganta pojawił się niezawodny brat Cziken i takim o to sposobem we trójkę zdobyli czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej.
Piąte miejsce tym razem przypadło Oli i dzielnej Oliwce, miejsce szóste zdobyły kolejne dwie Ole, mimo że nie startowały podczas dnia drugiego, a siódme miejsce zajął Łukasz z Michałem.

 

W klasie Optymist bezkonkurencyjny okazał się Michał i tym samym wpisał się na nową listę zdobywców Pucharu Trenera w klasie Optymist.
Drugie miejsce po dzielnej walce zajęła Marysia, mimo że były to dla niej pierwsze regaty, a trzecie miejsce zajął Filip.

 

W naszej nowej klasie OK-dinghy udało rozegrać się aż szesnaście wyścigów! Walka pierwszego dnia była bardzo zacięta, a wyniki bardzo wyrównane. W dniu drugim z powodu awarii ścigało się już tylko dwóch zawodników i ostatecznie zwyciężył Macieju, przed Michałem, a Jakub siłą rzeczy martwych musiał zadowolić się miejscem trzecim.

 

Całe regaty przebiegły bardzo sprawnie dzięki niezwykle zwinnej pracy sędziego głównego Pana Karola. Wypasione nagrody to również zasługa Pana Karola, oraz Pani Mamy Filipa, która oprócz nagród zasponsorowała przepyszne ciasto na zakończenie.